Kleszczów. Aktualności i informacje lokalne z miasta i powiatu. Smog wyborczy - INFO BAI
bai
info bai
katalog bai
gielda bai
Bai Andrzej Kurzawa


 
Środa, 21 listopada 2018
Wybierz miasto na mapie
Smog wyborczy
Data dodania: 2018-10-10 11:39:53
Smog wyborczy
Źródło zdjęcia: Pomorski Park Naukowo-Technologiczny Gdynia
Połowa Polaków uważa, że smog jest poważnym problemem lokalnym i dotyczy miejsca ich zamieszkania

Wykorzystują to samorządowcy, którzy grają problem złej jakości powietrza w kampanii wyborczej. Forum Rozwoju Efektywnej Energii sprawdziło lokalne kampanie i programy kandydatów w tym zakresie. Mamy najgorsze powietrze w Europie - 30 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w EU z znajduje się w Polsce. W pierwszej dziesiątce z nich dopuszczalny dobowy poziom stężenia toksycznych pyłów zawieszonych jest przekraczany
przez ponad 120 dni w roku. Głównym źródłem zanieczyszczeń w sezonie grzewczym jest tzw. niska emisja, czyli spaliny pochodzące z gospodarstw domowych. Ponieważ większość gospodarstw korzysta z własnych pieców lub kotłów węglowych, istotne było wprowadzenie restrykcyjnych norm dotyczących jakości paliw oraz standardów emisyjnych dla nowo sprzedawanych urządzeń grzewczych. Normy emisyjne dla kotłów węglowych już obowiązują, a od 30 czerwca 2020 r. będą obowiązywały również normy jakości węgla. Do tego czasu, czyli przez kolejne dwa sezony grzewcze, najgorsze węgle i toksyczne odpady kopalniane wciąż będą mogły być spalane w domowych piecach, których jest w Polsce ponad 5 mln.
- Na dodatek, 70 proc. z nich to urządzenia o najgorszych standardach emisyjnych lub niespełniające
żadnych norm - mówi Marta Szymczak z Forum Rozwoju Efektywnej Energii.
Mieszkańcy widzą problem. Jak wynika z najnowszego badania CBOS, ponad dwie piąte Polaków twierdzi, że smog jest poważnym problemem w okolicy, w której mieszkają, a dla jednej piątej – bardzo poważnym. Najgorsze zdanie o jakości powietrza mają mieszkańcy dużych miast z południowej Polski (województwa śląskiego, które, jeśli bazować na deklaracjach, ma najgorsze powietrze w kraju, oraz małopolskiego) i Mazowsza. Natomiast nie dostrzegają smogu w swojej okolicy najczęściej mieszkańcy wsi, makroregionu północnego (zwłaszcza województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, rzadziej kujawsko-pomorskiego) oraz wschodniego (szczególnie województw: lubelskiego, podlaskiego, rzadziej podkarpackiego). Większość badanych (59%) deklaruje, że w swoich domach wykorzystuje do ogrzewania głównie piece i kotły węglowe. Pozostali, niemal w równym stopniu dzielą się na korzystających z miejskiej lub lokalnej (np. osiedlowej) sieci ciepłowniczej (20%) oraz ogrzewają się we własnym zakresie przy użyciu ogrzewania gazowego, olejowego lub elektrycznego (19%). Odsetek tych ostatnich będzie wzrastał, w czym pomóc ma m.in. program Czyste powietrze. Rząd dołoży do wymiany pieca i termomodernizacji
budynku nawet 53 tys. zł.
- To najlepszy moment, żeby przestawić się na niskoemisyjne, przyjazne dla zdrowia źródło energii.
.
Jednym z nich jest np. gaz płynny LPG, który zapewnia w domu stałe i kontrolowane ciepło
- mówi Marta Szymczak z FREE. - Zamiana pieców węglowych na kotły gazowe może całkowicie
wyeliminować emisję bezno(a)pirenu i dwutlenku siarki oraz niemal całkowicie emisję tlenku
węgla i pyłów zawieszonych PM10 (ponad 99 proc.) O dwie trzecie spada emisja dwutlenku azotu i niemal o połowę dwutlenku węgla. Tymczasem Polacy, według CBOS, nie dość, że nie inwestują w niskoemisyjne źródła energii, to bardzo często palą czym popadnie. Śmieci i odpady domowe wrzuca do pieców niemal jedna trzecia (29%) z badanych. Pozostali palą węglem złej jakości (34%). Inne złe praktyki to korzystanie z niesprawnych lub przestarzałych
urządzeń grzewczych (średni wiek pieca w Polsce to 13 lat, a pieca kaflowego zbliża się do 40 lat; ponad 60 proc. kotłów to urządzenia dziesięcioletnie lub starsze, w których da się spalić niemal wszystko).
- Palenie węglem złej jakości i śmieciami, najczęściej wskazują mieszkańcy makroregionu południowego (województwa małopolskie i śląskie) oraz południowo-zachodniego (województwa dolnośląskie i opolskie). Ze względu na nieprawidłowości w sposobie palenia w piecach lub kotłach wyróżnia się in minus województwo łódzkie – czytamy w raporcie CBOS.
Samorządowcy milczą. Dla samorządowców z mniejszych gmin w Polsce, startujących w jesiennych wyborach, problem smogu praktycznie nie istnieje. Forum Rozwoju Efektywnej Energii prześledziło kampanie oraz programy kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów. Próżno szukać tam konkretnych propozycji walki ze smogiem.
- Z naszej analizy wynika, że w mniejszych miejscowościach kandydaci najczęściej obiecują dofinansowanie docieplania budynków, a także wsparcie przy wymianie systemów grzewczych na ekologiczne. W jednym przypadku pojawił się pomysł stuprocentowej dopłaty dla najuboższych do wymiany starego kotła – mówi Marta Szymczak z FREE.
- Kandydaci starają się także nie straszyć swoich wyborców, przez co wzmożone kontrole i mandaty dla palących śmieciami w ogóle się w tej kampanii nie pojawiają.
Według politologa Marcina Klonowskiego, świadomość zagrożenia, jakim jest smog, występuje głównie w większych miastach.
- Inwestycje w ochronę środowiska, a zarazem lepsza komunikacja zbiorowa, przy poprawie stanu dróg, to oprócz nieustająco budzącego niezadowolenie funkcjonowania służby zdrowia, najważniejsze sprawy do rozwiązania przez władze miast – mówi Kolonowski i dodaje, że w metropoliach smog jest najbardziej uciążliwy, przez co stał się elementem kampanii.
Według oficjalnych danych, w skali roku auta w Warszawie odpowiadają za 55 proc. zanieczyszczenia pyłem PM10 i 25 proc. zanieczyszczenia benzoapirenem. Dlatego kandydaci na Urząd Prezydenta m.st. Warszawy, od początku przerzucali się pomysłami na walkę ze smogiem – od priorytetyzacji komunikacji miejskiej, przez budowę nowych parkingów na obrzeżach, po stopniowe ograniczanie liczby aut wjeżdżających do Warszawy
spoza miasta (jest ich ponad 500 tys.). Do tego: przyłączanie do CO i wymiana pieców na gazowe. Smogowe zapowiedzi kandydatów można było usłyszeć także we Wrocławiu, który dwa razy ubiegał się o tytuł Zielonej Stolicy Europy. Choć władze chwalą się, że niższym przekroczeniem poziomu pyłu PM10, to benzo(a)piren nadal ma poziomy średnioroczne aż trzy razy większe niż dopuszczalna norma. W mieście nadal nie ma inwentaryzacji wszystkich palenisk. Mówi się o 20, 30, a nawet 50 tysiącach pieców.
- Zapowiedzi kandydatów w stolicy Dolnego Śląska ograniczają się do pomysłu wymiany złej jakości pieców węglowych na gazowe, oraz tam, gdzie to możliwe, na doprowadzeniu do lokali sieci ciepłowniczej. Deklarowana jest także pomoc najuboższym Wrocławianom w płaceniu rachunków za droższe ogrzewanie oraz zakup i montaż oczyszczaczy powietrza na wrocławskich żłobkach i przedszkolach - mówi Marta Szymczak z FREE.
Ze smogiem zamierzają także walczyć w Krakowie, choć niektórzy dość osobliwie. Jeden z kandydatów w Grodzie Kraka zamierza np. zlikwidować „smog wizualny”, przykrywając stadion Wisły metalową konstrukcją pod bluszczem.Pozostali kandydaci: wymiana 4 tys. palenisk węglowych, ograniczenie ruchu w mieście, budowa parkingów Park&Ride na 10 tys. pojazdów, nowe nasady.
- Smog stał się także pretekstem do pierwszej politycznej awantury. Jedno ze stowarzyszeń, którego prezes kandyduje na prezydenta Kielc, kupiło trzy oczyszczacze powietrza dla przedszkoli i żłobków. Zostało to odebrane przez politycznych konkurentów, jako element kampanii i skrytykowane w mediach społecznościowych - dodaje Marta Szymczak z FREE.
Dwa tysiące kotłów rocznie zamierza także wymienić jeden z kandydatów na prezydenta Białegostoku, a w Opolu planowane jest powołanie gminnych doradców, którzy pomagaliby opolanom w doborze najlepszego nowego źródła ciepła przy rezygnacji z "kopciucha" i tworzenie nowych parków. Zdaniem FREE, wszystkie te pomysły na nic się zdadzą, jeżeli zabraknie woli i konsekwentnej walki władz lokalnych w Polsce ze smogiem. Najlepiej podsumowała to Najwyższa Izba Kontroli w swoim ostatnim raporcie.
- W opinii NIK, lokalne uchwały antysmogowe to rozwiązanie sprzyjające staraniom o poprawę jakości powietrza, jednak posiadające szereg mankamentów. Przykładowo: w uchwałach nie określa się jednolicie standardów instalacji i jakości paliw, a kontrola realizacji uchwał w skali województw jest mocno ograniczona. Przepisy dotyczące programów ochrony powietrza dla obszarów, na których nie zostały dotrzymane odpowiednie standardy jakości powietrza, zdaniem NIK, również są zbyt ogólne – mówi Marta Szymczak z FREE. Ponadto: tylko 4 z 13 skontrolowanych gmin przeprowadziły szczegółową inwentaryzację źródeł emisji zanieczyszczeń; tylko 7 gmin udzielało dotacji na wymianę lub likwidację starych źródeł ciepła na paliwo stałe w latach 2014-2016; 6 gmin ograniczyło się do termoizolacji i montażu paneli słonecznych, ewentualna wymiana na nowe piece była ograniczona do obiektów komunalnych.
- Wszystkie te działania były nieadekwatne do skali i istotności problemów związanych z niedostateczną jakością powietrza w Polsce – napisała NIK w podsumowaniu kontroli.

Źródło:Pomorski Park Naukowo-Technologiczny Gdynia/MS
Tagi:
go to top